Teraz nieco o iPadzie. A w zasadzie o tym dlaczego chcę go kupić:
Nie, żebym bardzo bardzo potrzebował iPada - to nie jest potrzeba ale zachcianka i "widzimisie" :-). Ewentualnie jak kto woli: "bo mogę (o ile finanse pozwolą)" .
Widziałem i żałuję. Film kompletnie mi się nie podobał. Co mam do zarzucenia? W skrócie telegraficznym:
Oczywiście nie nastawiałem się na jakąś superpodukcję, jednak ten film jest poprostu nijaki. Osobiście nie polecam (Luca słyszy?), lepiej zobaczyć "Niezniszczalnych" - tamten jest przynajmniej śmieszny :-).
Jako, że dopiero co powróciłem do blogowania i trafia się dzisiaj Blog day to również podziele się tym co czytam:
Jeśli znacie blogi ukierunkowane na jakąś branżę, ukazującą jakieś zabawne sytuację, z których na codzień nie zdajemy sobie sprawy to podeślicie bardzo proszę.
Dosłownie jeszcze kilka dni temu stałem przed zadaniem znalezienia w Krakowie pokoju do wynajęcia. Przyjąłem proste założenia:
Wiedziałem, że szukanie czegokolwiek w tym momencie nie będzie łatwe ale liczyłem na to, że kwota 900zł ustawi mnie "wyżej" w tym wyścigu. Myliłem się i to bardzo.
W swoich poszukiwaniach skupiłem się na dwóch serwisach: Gumtree.pl oraz Allegro.pl.
Niestety sporo ludzi, którzy mają pokój do wynajęcia chcą z niego wyciągnąć jak najwięcej. Tak powstają ogłoszenia w stylu: pokój 15m2 dla 3 osób, płatne po 500zł od osoby. Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy zgadzają się mieszkać w takich warunkach. Nie chcę generalizować ale są to przeważnie studenci. Pamiętam jeszcze jak mieszkałem z rodzicami i dzieliłem pokój z bratem. Już to bywało problematyczne a co dopiero mieszkanie z dwoma losowo wybranymi osobami.
Kolejną grupą ogłoszeń są ogłoszenia dość atrakcyjne: ładne, duże pokoje, zadbane mieszkania. Tutaj największą przeszkodą (dla mnie) jest lokalizacja. Nie chce mieszkać dalej niż 30 minut pieszo do rynku. Nazwijcie to kaprysem, zachcianką czy jakkolwiek. Poprostu nie po to przeprowadzałem się do Krakowa, żebym musiał dojeżdżać do centrum (w którym uwielbiam przesiadywać).
Jest jeszcze szereg ogłoszeń w których nie mam pojęcia co autor sobie myślał. Mam tu na myśli mieszkania i pokoje w stanie tragicznym z odrapanymi ścianami, zrujnowanymi łazienkami i rozpadającymi się meblami. I to wszystko za niemałe pieniądze.
Na całe szczęście były też ogłoszenia sensowne. Tu jednak liczył się refleks bo zainteresowanie było ogromne. Te ogłoszenia to najczęściej nowe budynki lub odnowione kamienice. Tu właściciele albo chca się nieco "odkuć" po remoncie albo szukają kogoś na dłużej, kto zaopiekuje się mieszkaniem. I to najlepiej przy niewielkim, sensownym obłożeniu (żeby mieszkanie nie było zbyt szybko i intensywnie eksploatowane). Właśnie takie ogłoszenie udało mi się złapać :-) i cała historia skończyła się szczęśliwie
Dodam jeszcze jako ciekawostkę, że jedna Pani nie chciała wynająć mi pokoju ponieważ jestem osobą pracującą i mogę być niewypłacalny, a za studentów płacą rodzice. I bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze.